STRONA GŁÓWNA
USTAW JAKO STARTOWA
DODAJ DO ULUBIONYCH


PORADNIK
GPS
KONTAKT
REFERENCJE
CENNIK
SKLEP


GRUPY PRODUKTÓW:
 SZERMIERKA
 BRIGADE
 Zestawy wizyjne
 Wideorejestratory
 Alarmy cofania
 GPS ZARZĄDZANIE FLOTĄ
 GPS monitoring i lokalizacja
 TELEFON W SAMOCHODZIE
 Zestawy bluetooth Parrot
 Akcesoria zestawy Parrot
 Aktualizacja oprogramow.
 Akcesoria zestawy GSM
 GANNET GUARD SYSTEMS
 GANNET GUARD odnalezienia
 Radiopowiadomienia
 GSM komunikator alarm
 Blokady mechaniczne
 ZNAKOWANIE POJAZDÓW
 Znakowanie AutoDot
 AKCESORIA OCHRONA
 Akcesoria instalacyjne
 Czujniki alarmowe
 Syreny
 Piloty / Obudowy pilotów
 KOMFORTOWY SAMOCHÓD
 Czujniki parkowania
 Sygnalizatory cofania
 Przetwornice DC/AC
 Automaty świateł
 Przetwornice DC/DC
 CENTRALNE ZAMKI
 Specjalizowane 12V
 AUTO-ELEKTRONIKA
 Układy scalone OBD2
 Usługi




   Poradnik:
 TU a kradzieże pojazdów

Ubezpieczyciel nie zapłaci

Teoretycznie posiadanie pełnej wersji AC powinno zabezpieczyć właściciela pojazdu przed wszystkimi skutkami finansowymi związanymi ze zniszczeniem auta z jego winy, jak również z kradzieżą.

W praktyce bywa z tym różnie. Tylko w ub.r. właściciele polis AC nadesłali do biura rzecznika 617 skarg (18,8 proc. ogólnej liczby) związanych z trudnościami w uzyskaniu odszkodowania z tytułu ubezpieczenia autocasco. Posiadacz skradzionego auta, który nie przedłoży kompletu oryginalnych kluczyków, może nie otrzymać odszkodowania. Należy pamiętać, że każdą zgubę kluczyków, a potem ich dorabianie, należy zgłosić w towarzystwie, w którym wykupione zostało autocasco.

Szczególnie dotkliwie ubezpieczeni odczuwają skutki kradzieży samochodów. Zakłady ubezpieczeń, mimo zawartej umowy AC, odmawiają w całości lub części wypłaty odszkodowania z tego tytułu. Jednym z najczęściej wskazywanych powodów odmowy jest brak należytej staranności w zabezpieczeniu przez posiadacza pojazdu kompletu kluczyków, dokumentów oraz zainstalowania i włączenia urządzeń służących do sterowania zabezpieczeniami przeciwkradzieżowymi.

Praktycznie we wszystkich dostępnych na rynku ogólnych warunkach umowy (OWU) obejmujących skutki kradzieży pojazdu zamieszczone są zapisy o treści, np. zakres ochrony ubezpieczeniowej nie obejmuje szkód: „w przypadku nienależytego zabezpieczenia dokumentów pojazdu”, „niedokonania zabezpieczenia z należytą starannością kluczyków, sterowników służących do otwarcia lub uruchomienia pojazdu lub uruchomienia urządzeń zabezpieczających przed kradzieżą”, „ograniczenia nie dotyczą kradzieży, która została dokonana w wyniku rozboju” itd.
Inną sytuacją, w której ryzykujemy utratę odszkodowania, jest niedopełnienie obowiązku niezwłocznego zawiadomienia o kradzieży lub uszkodzeniu pojazdu. W takiej sytuacji firma może odmówić wypłaty odszkodowania albo zmniejszyć je. W OWU zawarte są szczegółowe terminy takiego zgłoszenia – w niektórych firmach wręcz absurdalne, jak obowiązek powiadomienia o kradzieży samochodu w ciągu 2 godzin od odkryciu zdarzenia. Ubezpieczyciele zazwyczaj nakazują też powiadomić o kradzieży policję, która przeprowadzi własne dochodzenie w sprawie, a uzyskane materiały dowodowe zostaną wykorzystane przez zakład ubezpieczeń do ustalenia odpowiedzialności odszkodowawczej.

Kruczki prawne określane „rażącym niedbalstwem” lub „nienależytą starannością” mogą mieć dla klienta zgubne skutki. Praktyka jest taka, że gdy kieszonkowiec ukradnie nam kluczyki, to firma prawie na pewno odmówi wypłaty odszkodowania. Duże kłopoty mogą być i wtedy, gdy ukradną nam auto na tzw. stłuczkę, podczas której wysiądziemy z samochodu zostawiając kluczyki w stacyjce.

W wielu towarzystwach nie dostaniemy także odszkodowania, gdy udostępnimy samochód znajomemu, który spowodował szkodę, a osoba ta nie była wpisana w polisę (obowiązek taki musi być wpisany w OWU) lub gdy skradzione auto zostało sprowadzone do Polski, a w zgłoszeniu celnym podano nieprawdziwe dane (np. cenę).

Odszkodowania nie dostaniemy także wtedy, gdy spóźnimy się z opłatą kolejnej raty składki, a także wtedy, gdy ubezpieczyciel stwierdzi, że klient świadomie przyczynia się do spowodowania szkody i uzna to za próbę wyłudzenia odszkodowania.
Poniżej przykład na to, że TU starają się nie wypłacic poszkodowanemu odszkodowania.
Kradzież z garażu
wtorek, 31 październik 2006
Mieszkaniec Pomorza zakupił w leasingu samochód, niezbędny do prowadzenia działalności gospodarczej. Po niespełna dwóch latach pojazd został skradziony z garażu przy domu poszkodowanego. Ubezpieczyciel odmówił wzięcia odpowiedzialności za zdarzenie, kwestionując zabezpieczenia znajdujące się w aucie. Poszkodowany zwraca uwagę, że te same zabezpieczenia nie wzbudziły żadnych wątpliwości przy podpisywaniu umowy ubezpieczenia. Ponadto pojazd był trzymany w zamkniętym pomieszczeniu, co zwalnia ubezpieczonego z konieczności stosowania wszystkich zabezpieczeń.
W uzasadnieniu odmowy wypłaty odszkodowania czytamy: „W odpowiedzi na złożone roszczenie uprzejmie informujemy, że po rozpatrzeniu spraw nie znaleźliśmy podstaw do wypłaty odszkodowania. W wyjaśnieniu naszego stanowiska podajemy, że umowa ubezpieczenia przedmiotowego pojazdu w zakresie autocasto została zawarta na zasadach ogólnych przewidzianych w ogólnych warunkach ubezpieczenia autocasco zatwierdzonych uchwałą zarządu TU X SA z kwietnia 2003 roku (dalej o.w.u.).

Zgodnie z § 27 ust. l pkt l o.w.u. AC w razie kradzieży pojazdu TU X SA uzależnia wypłatę odszkodowania od przekazania TU X SA dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu (o ile była ona wydana na ten pojazd) oraz wszystkich kluczyków i sterowników służących do otwarcia lub uruchomienia pojazdu i uruchomienia urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą – określonych we wniosku.

W toku przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego ustalono, że w chwili odbioru samochodu użytkownik otrzymał 2 szt. kluczyków. Ponadto pojazd posiadał zabezpieczenia przeciwkradzieżowe w postaci immobilizera oraz blokady kół BBS. Z zapisu widniejącego w zgłoszeniu szkody również wynika, że pojazd byt wyposażony w powyższe zabezpieczenia.

Tymczasem, jak wynika z przeprowadzonej ekspertyzy kryminalistycznej, przedłożone ubezpieczycielowi klucze nie posiadają immobilizera. Drugie zabezpieczenie w postaci mechaniczno-hydraulicznej blokady układu hamulcowego nie było uruchomione, gdyż jego usunięcie wymaga rozszczelnienia układu hamulcowego, co praktycznie pozbawia pojazd możliwości uczestnictwa w ruchu.

W świetle powyższych ustaleń naruszyli Państwo obowiązek określony w wymienionych powyżej przepisach. Zatem, w zaistniałym stanie faktycznym i prawnym, brak jest podstaw do wypłaty odszkodowania z tytułu zgłoszonej szkody.

Uprzejmie informujemy, że w przypadku braku zgody na powyższe ustalenia, można wystąpić w terminie 30 dni od daty otrzymania niniejszego pisma, za pośrednictwem jednostki, która dokonała niniejszych ustaleń do Oddziału Okręgowego TU X SA w Gdańsku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Na podstawie art. 16 ust. 3 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o działalności ubezpieczeniowej TU X SA informuje niniejszym o możliwości dochodzenia roszczeń także na drodze sądowej”.

Poszkodowany odwołał się od powyższej decyzji. Na próżno. W odpowiedzi dostał kolejną odmowę: „W odpowiedzi na pismo Pana uprzejmie informujemy, że po ponownie dokonanej analizie akt przedmiotowej szkody ubezpieczyciel postanowił podtrzymać swoje stanowisko o odmowie wypłaty odszkodowania. Powyższe pismo zostało przesłane na adres Państwa siedziby.

W wyjaśnieniu naszego stanowiska pragniemy poinformować, że w myśl § 8.1 pkt 11 lit. b2 o.w.u. AC, wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela następuje w przypadku niedokonania zabezpieczenia pojazdu w sposób przewidziany w jego konstrukcji i uruchomienia wszystkich urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą określonych we wniosku (chyba, że kradzieży dokonano z pomieszczenia zamkniętego, o którym mowa w § 4 pkt 15 lit. c). Zgodnie z powyższym paragrafem zabezpieczenie pojazdu w pomieszczeniu zamkniętym zgodnym z wymogami określonymi w o.w.u. AC powoduje zwolnienie z wymogu dokonania zabezpieczenia pojazdu w sposób przewidziany w jego konstrukcji, a więc np. włączenie, autoalarmu, nie powoduje natomiast zwolnienie z obowiązku określonego w § 27.1 pkt 1 o.w.u. AC, a więc w razie kradzieży pojazdu TU X SA uzależnia wypłatę odszkodowania od przekazania TU X SA dowodu rejestracyjnego i karty pojazdu, o ile była ona wydana na ten pojazd oraz wszystkich kluczyków i sterowników służących do otwarcia lub uruchomienia pojazdu i uruchomienia urządzeń zabezpieczających pojazd przed kradzieżą określonych we wniosku. Zgodnie z poczynionymi ustaleniami to właśnie naruszenie tegoż wymogu stanowi podstawę decyzji odmownej.

Uprzejmie wyjaśniamy, że zgodnie z opinią niezależnego rzeczoznawcy wskazane przez Pana w piśmie urządzenie nie jest immobilizerem, a więc niezależnym systemem zabezpieczającym wskazanym we wniosku do umowy ubezpieczenia autocasco. Zgodnie z regulaminem Europejskiej Komisji Gospodarczej nr 97 z dnia 6 marca 1998 r. immobilizer musi być włączany poprzez jedną z metod tj. klucz mechaniczny posiadający urządzenie rozruchowe, klawiaturę do wprowadzenia indywidualnego kodu, urządzenie elektryczne, elektroniczne. Ponadto immobilizer musi być włączany bez dodatkowego działania kierowcy, co w przypadku wskazanego przez Pana systemu zabezpieczającego nie miało miejsca. Włączenie systemu następowało jedynie w momencie włączenia systemu BBS, a wiec nie spełniał on wymogu niezależności. Biorąc pod uwagę powyższe ustalenia, postanowiono jak na wstępie”.

Poszkodowany zwrócił się z prośbą o pomoc w przedmiotowej sprawie do Rzecznika Ubezpieczonych, któremu przedstawił swoje argumenty: „Proszę o interwencję w sprawie szkody komunikacyjnej z kwietnia 2005 r. Zakupiłem samochód w leasingu. Pojazd był użytkowany przeze mnie w celach działalności gospodarczej. Po blisko półtorarocznym użytkowaniu auto zostało mi skradzione. Rozcięto siatkę ogrodzenia i włamano się do garażu, skąd skradziono samochód, elektronarzędzia wykorzystywane przeze mnie w pracy i materiały budowlane przygotowane na następny dzień pracy.

Zabezpieczenie auta stanowiły: immobilizer i blokada kół BBS. Wszystkie dokumenty i kluczyki do auta po kradzieży samochodu zwróciłem firmie leasingowej, która przekazała je TU X SA w Gdańsku.

Towarzystwo Ubezpieczeniowe TU X dwukrotnie odmówiło firmie, przez co pośrednio mnie, wypłaty odszkodowania, motywując tym, że zabezpieczenie pojazdu było niedostateczne, tzn. immobilizer otwierał się jednym kluczykiem z blokadą BBS.

Stwierdzam, że takie zabezpieczenie pojazdu otrzymałem w wyposażeniu samochodu jako urządzenia zabezpieczające przed kradzieżą. Przy sprzedaży mi samochodu żadna ze stron (ani firma leasingowa, ani TU X SA) nie kwestionowała owego zabezpieczenia.

Pragnę nadmienić, że w grudniu 2004 r. włamano mi się do tegoż samochodu. Zostało to potwierdzone zaświadczeniem z policji. Szkody zgłosiłem do TU X SA. Zabezpieczenia auta również wtedy nie zostały zakwestionowane. Ponadto regularnie opłacałem ubezpieczenie autocasco, co moim zdaniem jest równoznaczne z tym, że zabezpieczenia: immobilizer i blokada BBS, spełniały odpowiednio swoją rolę. Dlaczego dopiero po kradzieży samochodu (kiedy to TU X ma wypłacić pieniądze) TU X kwestionuje działanie urządzeń zabezpieczających samochód przed kradzieżą?

Podkreślam, że od początku TU X w kontaktach z firmą leasingową starało się za wszelką cenę uznać moją winę w całej tej sprawie. W chwili obecnej pracuję na zdezelowanym polonezie, na którego remont mnie nie stać. Jeśli TU X nie uwzględni moich roszczeń, zostanę bankrutem. Co za tym idzie, poszerzę liczbę bezrobotnych. Jeszcze raz proszę o interwencję w mojej sprawie”.

Rzecznik wystosował do prezesa TU X pismo, w którym poprosił o ustosunkowanie się do zarzutów poszkodowanego, w szczególności kwestii kradzieży z pomieszczenia zamkniętego:

„Do Rzecznika Ubezpieczonych zwrócił się z prośbą o interwencję użytkownik skradzionego auta. Czuje się pokrzywdzony odmową wypłaty odszkodowania za kradzież samochodu dokonaną w wyniku włamania do garażu domu (wcześniej rozcięto siatkę ogrodzenia), jaką otrzymał z Centrum Likwidacji Szkód w Gdańsku.

Centrum, w pismach z dnia 13 czerwca oraz 18 sierpnia 2005 r., odmówiło wypłaty odszkodowania, uzasadniając odmowę niespełnieniem wymogów w zakresie zabezpieczenia pojazdu, jakie na podstawie § 8 ust. l pkt 11 b o.w.u. autocasco, zatwierdzonych uchwałą z kwietnia 2003 r. zarządu TU X SA, wyłącza odpowiedzialność TU X. Centrum nie odniosło się natomiast do faktu kradzieży pojazdu z pomieszczenia zamkniętego. Czy badano tę kwestię i ustalono, że zamknięcie garażu nie spełniało wymogów koniecznych do uznania go za pomieszczenie zamknięte?”.

W odpowiedzi na pismo Rzecznika, ubezpieczyciel przysłał list informujący o zmianie odmownego stanowiska i planowanej wypłacie należnego odszkodowania: „Odpowiadając na pismo skierowane do Centrali TU X SA w Warszawie, a przesłane nam do rozpatrzenia według właściwości, uprzejmie informujemy, że po zapoznaniu się z przedmiotową sprawą postanowiliśmy, w tym konkretnym przypadku, objąć ochroną ubezpieczeniową niniejszą szkodę. Z uwagi na powyższe sprawa na obecnym etapie zostaje przekazana do Zespołu ds. Likwidacji Szkód Kradzieżowych, w celu wznowienia likwidacji szkody m.in. ustalenia wysokości wypłaty odszkodowania zgodnie z zawartą umową dobrowolnego ubezpieczenia autocasco”.

Sprawa zakończyła się korzystnie dla poszkodowanego.
 





Copyright © 2003 by Certus, e-mail: biuro@certus.pl, Design by Advert