STRONA GŁÓWNA
USTAW JAKO STARTOWA
DODAJ DO ULUBIONYCH


PORADNIK
GPS
KONTAKT
REFERENCJE
CENNIK
SKLEP


GRUPY PRODUKTÓW:
 SZERMIERKA
 BRIGADE
 Zestawy wizyjne
 Wideorejestratory
 Alarmy cofania
 GPS ZARZĄDZANIE FLOTĄ
 GPS monitoring i lokalizacja
 TELEFON W SAMOCHODZIE
 Zestawy bluetooth Parrot
 Akcesoria zestawy Parrot
 Aktualizacja oprogramow.
 Akcesoria zestawy GSM
 GANNET GUARD SYSTEMS
 GANNET GUARD odnalezienia
 Radiopowiadomienia
 GSM komunikator alarm
 Blokady mechaniczne
 ZNAKOWANIE POJAZDÓW
 Znakowanie AutoDot
 AKCESORIA OCHRONA
 Akcesoria instalacyjne
 Czujniki alarmowe
 Syreny
 Piloty / Obudowy pilotów
 KOMFORTOWY SAMOCHÓD
 Czujniki parkowania
 Sygnalizatory cofania
 Przetwornice DC/AC
 Automaty świateł
 Przetwornice DC/DC
 CENTRALNE ZAMKI
 Specjalizowane 12V
 AUTO-ELEKTRONIKA
 Układy scalone OBD2
 Usługi




   Poradnik:
 Car audio/Multimedia
W dzisiejszych czasach ciężko jest wyobrazić sobie jazdę samochodem bez słuchania radia. Niektórzy przykładają do tego mniejszą uwagę, inni dużo większą. Bardzo często standardowe systemy car audio w naszych samochodach nie spełniają w pełni oczekiwań jakie przed nimi stawiamy. Dlatego też warto dowiedzieć się, jak w łatwy sposób można poradzić sobie z tym problemem i cieszyć się multimedialną rozrywką na czterech kółkach.
AF (Alternative Frequencies) - funkcja, która pozwala radioodbiornikowi wybierać częstotliwość słuchanego programu przy najlepszym odbiorze. Najbardziej przydatna w czasie podróży, gdy chcemy słuchać cały czas jednej stacji.
AMS (MSS) - automatyczne wyszukiwanie następnego utworu
ASC - automatyczna dostrajanie parametrów dźwięku
ATA - automatyczne włączania tunera radiowego podczas przewijania taśmy lub zmieniania płyty CD
Autorewers - automatyczna zmiana kierunku przesuwania taśmy przy jej końcu bez konieczności odwracania kasety
AVC (Auto Volume Control) - regulacja siły głosu działająca automatycznie, np. podczas zwiększania prędkości jazdy samochodu (gdy zwiększa się hałas)
Bass Engine - technologia firmy Alpine uwydatniająca basy poprzez zmianę fazy głośnika niskotonowego i sterowanie wzmocnieniem głośnika niskotonowego
BLS (Blank Skip) - przewijanie dłuższych przerw w nagraniach na kasecie (pomiędzy utworami lub na końcu strony)
BTM - funkcja automatycznie wybiera i zapisuje w kolejności do przycisków pamięci stacje o najsilniejszym sygnale
CD-Mix - losowe odtwarzanie utworów z płyt CD
CD-Text - funkcja pozwalająca odczytywać zakodowany na płycie CD tekst i wyświetlanie go (tytuł utworu, nazwa artysty)
CT (Clock Time) - automatyczne ustawienie zegara radia zgodnie z czasem nadawanym przez dana stację radiową
D-Bass - technologia pozwalająca na dynamiczną reprodukcję tonów niskich
DHE - system cyfrowej poprawy dynamiki dźwięku opracowany przez firmę Alpine
DMS (Disc Management System) - system zarządzania płytami, pozwalający sterować np. zmieniaczem płyt CD
DNC - patrz DSA
DOLBY - system redukcji szumów zwiększający dynamikę odtwarzania kasety (Dolby B lub wydajniejszy system Dolby C)
DSA (Digital Sound Adjustment) - system cyfrowej regulacji dźwięku, składający się z equalizera, który po naciśnięciu przycisku mierzy akustykę wnętrza (za pomocą zewnętrznego mikrofonu i systemu DNC - Dynamic Noise Covering), a następnie dostosowuje dźwięk do danej specyfiki
DSC (Direct Software Control) - system pozwalający zaprogramować podstawowe ustawienia radioodtwarzacza odpowiednio do warunków specyficznych dla danego pojazdu, osobistych upodobań słuchacza i znajdującego się w samochodzie systemu car audio
DSP (Digital Sound Processor) - cyfrowy procesor dźwięku
DSSA (Driver Sound Stage Adjustment) - korygowanie przestrzeni dźwiękowej przez kierowcę, umożliwiające przesunięcie zobrazowania dźwięku stereo wewnątrz samochodu
ECC (Extended Country Code) - pokazuje za pomocą kodów (od 1 do F ) kraj z którego nadaje dana stacja.
EON (Enhanced Other Networks) - pozwala na otrzymywanie komunikatów drogowych z kilku stacji spełniających dane kryteria
Equalizer - korektor dźwięku, pozwalający dopasować częstotliwość w kilku pasmach do warunków akustycznych i upodobań słuchacza
EWS (Emergency Warning System) - system umożliwiający nadawanie komunikatów w razie katastrofy lub klęski żywiołowej
Fader - ustawienie poziomu głośności między przednimi, a tylnymi głośnikami
FantomFace - system zabezpieczenia przed kradzieżą opracowany przez firmę Alpine. Polega na chowaniu panelu sterującego wewnątrz urządzenia (po wyłączeniu zasilania przedni panel automatycznie ustawia się w poziomie i chowa do środka)
H-Bass - system podbijający tony niskie
Key Card (karta-klucz) - system zabezpieczenia przed kradzieżą (Blaupunkt). Urządzenie działa tylko po włożeniu oryginalnej karty kodowej
LCD (Liquid Crystal Display) - ciekłokrystaliczny wyświetlacz
PI (Programme Identification) - identyfikacja programu pokazuje nazwę stacji i określa rodzaj nadawanych przez nią audycji.
PI-Code - za pomocą kodu PI radioodbiornik identyfikuje daną stację radiową
Przetwornik C/A - układ scalony zamieniający cyfrowe sygnały audio na słyszalne sygnały analogowe
PS (Program Station Name) - automatycznego wyświetlanie nazwy aktualnie słuchanej stacji
PTY (Program Type) - funkcja umożliwiająca przeszukiwanie rozgłośni pod kątem zawartości programu, np. wiadomości, sport, rock, pop
PTYN (Programme TYpe Name) - jest to funkcja PTY rozszerzona o podtypy
RADIO TEXT - umożliwia otrzymywanie rożnych wiadomości tekstowych wysyłanych przez stacje radiowa (np. informacje o nadawanej audycji, tytuły piosenek, telefony do studia etc.)
RDS (Radio Data System) - serwis udostępniany przez rozgłośnie radiowe (zakodowane sygnały przetwarzane przez odbiorniki radiowe). Do usług z zakresu RDS należą: AF, EON, M/S, PI-Code, PS,
RT (Radio Text) - pozwala na wyświetlanie informacji na wyświetlaczu (np. telefon do stacji, tytuł aktualnie granej piosenki itp.)
Scan - krótkotrwałe odsłuchiwanie wszystkich odbieranych rozgłośni (Radio Scan), stacji zaprogramowanych w pamięci radia (Preset Scan), utworów muzycznych z płyty (CD-Scan) lub utworów z kasety magnetofonowej (CC-Scan)
S-CSP (Cassette Program Search) - automatyczne szukanie (do przodu lub tyłu kasety) początku najbliższego utworu lub wybranego utworu, np. trzeciego na danej stronie
SDVC - system dostosowujący głośność radioodtwarzacza do prędkości jazdy samochodu
TA (Traffic Announcement) - identyfikacja programów które właśnie nadają komunikaty drogowe (Traffiki) pozwala na wyłączeniu źródła dźwięku słuchanego przez użytkownika i włączenie komunikatów drogowych, a po ich zakończeniu powraca do odtwarzania wyłaczonego źródła.
TIM (Traffic Memo) - cyfrowa pamięć zapisująca komunikaty drogowe (odczyt następuje po naciśnięciu przycisku TIM, przy czym najbardziej aktualny komunikat odtwarzany jest jako pierwszy)
TIR (Traffic Information Replay) - funkcja pozwalająca na nagrywanie komunikatów przy wyłączonym radiu i odsłuchiwanie ich w dowolnym momencie.
TP (Traffic Programme) - identyfikacja stacji nadających tzw. „traffiki”.
TPM (Track Program Memory) - pamięć elektroniczna do programowania tytułów z płyt CD, przydatna zwłaszcza gdy urządzenie korzysta ze zmieniacza płyt CD (jednocześnie jest dostęp do dużej liczby utworów)

Większość z nas kupując w markecie lub dobrym sklepie ze sprzętem car audio staje często przed dylematem jaki radioodtwarzacz kupić. Czy lepiej zaryzykować i kupić tani? Czy okaże się on wystarczająco dobry i spełni nasze oczekiwania? A może lepiej będzie zainwestować większą kwotę i w zamian za to cieszyć się lepszą jakością?
Mając przed sobą taki problem, pierwszą sprawą w jakiej powinniśmy się dość szybko określić to zakres naszych oczekiwań. W tym samym momencie warto też pomyśleć nad parametrami i właściwościami odtwarzacza, które będą dla nas priorytetem. Generalnie cały rynek można podzielić na dwie główne kategorie: radioodtwarzacz drogie, a zarazem markowe oraz odtwarzacze tańsze, mało znanych wschodnich marek. Głównym elementem, który może nas przekonać do drugiej opcji jest konkurencyjna cena. W praktyce bardzo często okazuje się, że jest to zysk pozorny, bowiem "markowy" sprzęt rodem z tajwańskiego bazaru może okazać się na dłuższą metę droższy w eksploatacji niż ten spod znanej marki. Najczęściej objawia się to przy uszkodzeniu lub awarii. Zaczynają się wtedy problemy, gdyż często nie ma gwarancji lub naprawa okazuje się tak droga, że aż nieopłacalna lub niemożliwa do wykonania.
 
Kolejnym problemem, który może się ujawnić po podłączeniu "budżetowego" systemu to jego parametry. Nawet, gdy na wyposażeniu naszego samochodu znajdują się markowe głośniki oraz kable z pozłacanymi końcówkami, to nasz radioodtwarzacz może generować szumy, nieprzyjemne syki lub charakterystyczne "trzaski" dobiegające z głośników. Bardzo często zdarza się też, że tani radioodtwarzacz został wyposażony w dwa kanały wzmacniacza akustycznego o bardzo niskiej mocy, pomimo naklejek i napisów zapewniających o jego ponadprzeciętnych osiągach. Następnym problemem z jakimi borykają się urządzenia o azjatyckim pochodzeniu i nazwach imitujących ich oryginalne odpowiedniki, to tzw. niska czułość toru odbiornika. Mówiąc prościej, nasze radio może zacząć gubić stacje radiowe lub mocno je zakłócać nawet podczas jazdy przy dobrym zasięgu. Nieobce jest również bardzo mocne nagrzewanie się elektroniki oraz wewnętrznych mechanizmów w odtwarzaczach, szczególnie przy odsłuchiwaniu płyt. W najlepszym przypadku może się to skończyć uszkodzeniem nośnika kompaktowego, a w najgorszym przegrzaniem układów elektronicznych odpowiedzialnych za działanie urządzenia i w efekcie unieruchomienie odtwarzacza.
 
Zakup dobrego firmowego radioodtwarzacza to wydatek przynajmniej dwukrotnie większy niż w przypadku nieoryginalnego modelu. Mankament w postaci wyższej ceny zaczyna tracić na wartości w momencie kiedy myślimy o budowie systemu car audio jako inwestycji długofalowej. Kupując odtwarzacz z wyższej półki nie ryzykujemy, że za jakiś czas kiedy będziemy chcieli ulepszyć nasz mobilny zestaw audio, to pojawią się problemy. Mowa jest tutaj nie tylko o zmianie głośników na mocniejsze, kupnie wzmacniacza, lecz także o podłączeniu zmieniarki czy subwoofera. Odtwarzacze z wyższej półki posiadają przeważnie czterokanałowy wzmacniacz akustyczny z zabezpieczeniami antyzwarciowymi, dwa dwukanałowe wyjścia dla wzmacniacza, a także procesory dźwięku pozwalające na stworzenie odpowiedniej sceny dźwiękowej. Ważna jest też możliwość manipulowania korektorem dźwięku, który pozwala ustawić brzmienie muzyki stosownie do warunków panujących we wnętrzu samochodu. A wiadomo, że na te czynniki składają się takie elementy jak tapicerka, kształt kabiny czy też rodzaj materiałów użytych do wykończenia wnętrza. Droższe odtwarzacze są z reguły lepiej wyposażone. Bardzo często w ramach podstawowego akcesorium znajdziemy tam bezprzewodowego pilota lub specjalny joystick montowany tuż przy kierownicy. Powracając jeszcze do kwestii zmieniarki warto zaznaczyć, że zapewnia ona bardzo dobre parametry odsłuchu, bowiem nowoczesne odtwarzacze posiadają światłowodową transmisję sygnału, dzięki czemu pomiędzy zmieniarką umieszczoną w bagażniku a radiem samochodowym nie dochodzi do żadnych zakłóceń w transmisji sygnału.
 
Tak naprawdę ostateczna decyzja w kwestii zakupu należy do Państwa. Celowo zostały pominięte kwestie wyglądu radioodtwarzaczy i sposobu ich wykonania, gdyż jest to kwestia mocno subiektywna. Podsumowując krótko, jeśli nie jesteśmy audiofilami, a radio samochodowe służy nam jedynie w umileniu drogi do pracy to jak najbardziej można zastanowić się nad kupnem "alternatywnego zamiennika". Jeśli jednak mamy odpowiednie fundusze i wymagania, to warto poświęcić poważniejszą kwotę, by potem móc cieszyć się z doskonałej jakości.
Zabierając się już na poważnie w kwestii zakupu nowych głośników do auta, pierwszą rzeczą jaką powinien się zająć użytkownik to przede wszystkim określenie się w temacie wymagań, a także możliwości finansowych (i nie tylko) co do zrealizowania tych planów.
Przede wszystkim właściciel auta powinien postawić sobie pytanie jakiej muzyki będzie słuchać oraz ile posiada miejsca w samochodzie na montaż głośników (ile przewidział producent, w jakim stopniu je wykorzystamy, jakie są ich wymiary). Kolejną ważną rzeczą jest ogólny zarys wizji naszego systemu oraz jakość brzmienia, którą uznamy za satysfakcjonującą.
 
Kupując głośniki powinniśmy przede wszystkim wziąć pod uwagę pewną zasadę, która mówi o tym, że dobrze dobrane głośniki powinny mieć moc od 1,5-2 razy większą niż ta, która jest dostarczana za pomocą radia lub wzmacniacza. Pozwoli to na płynne odtwarzanie pełnego zakresu tonowego. Ponadto w gąszczu marketingowych trików oraz technicznych skrótów bardzo łatwo zgubić wątek w temacie mocy na "papierze". Niektórzy producenci podają na opakowaniach ekstremalnie wysokie wyniki odpowiadające za moc, ale tuż obok nich pojawia się tajemniczy skrót MPO lub PMPO. Jest to moc szczytowa głośnika, którą jest on w stanie osiągać przez bardzo krótki czas pracy i z reguły jest to wynik pary głośników. Faktyczna moc wejściowa oznaczana jest skrótem RMS. Kolejnym elementem na który warto zwrócić uwagę to pasmo przenoszenia. Im szersze tym lepiej. Zapewni to bardzo czyste i płynne przenoszenie dźwięku w każdym zakresie.
 
Teraz kilka słów o rodzajach "nadajników". Najprostszym i zazwyczaj najtańszym rozwiązaniem są głośniki szerokopasmowe. Ich budowa opiera się przeważnie na głośniku z dwiema membranami. Druga jest nieco mniejsza i jej zadaniem jest dopełnienie brzmienia wysokotonowego. Zazwyczaj główną ich zaletą jest cena, przez co nie zapewniają one dobrej jakości dźwięku. Są przeznaczone dla mało wymagających słuchaczy i bardzo często są montowane fabrycznie w zestawach audio w samochodzie. Nieco droższe lecz podobne do poprzedniej grupy są głośniki szerokopasmowe współosiowe. Są to zazwyczaj 2 lub 3 głośniki złożone w jedną całość. Głośniki wysokotonowe oraz średniotonowe zostały umieszczone w środku membrany głośnika niskotonowego. Występują bardzo często w fabrycznych instalacjach, ale ze względu na złe miejsca montażu (grają "w nogi") odznaczają się kiepską jakością wysokich tonów, a także mizerną stereofonią. Trzeci rodzaj głośników to systemy separowane (komponentowe). Są one droższe od poprzednich grup i różnią się tym, że posiadają wbudowaną zwrotnicę oraz 2 lub więcej głośników. Pozwalają na osiągnięcie bardzo dobrej jakości dźwięku, lecz mogą występować kłopoty z ich montażem.
 
Głośniki niskotonowe przeznaczone są do przenoszenia niskich częstotliwości, najczęściej do 500-1000Hz. Używa się ich jako elementu zestawu komponentowego, a także jako samodzielne urządzenia, znane w szerszym kręgu pod nazwą subwoofer. Wersja średniotonowa, jak sama nazwa wskazuje, przenosi średnie pasmo częstotliwości. Zawiera się ono mniej więcej od 150-300 aż do 5000-7000Hz. Najczęściej sprawdzają w trójdrożnych zestawach komponentowych. Głośniki wysokotonowe przeznaczone są do przekazywania wysokich częstotliwości (3-5kHz w górę). W zestawach szerokopasmowych lub współosiowych poprawiają jakość oraz ilość tonów. Mają wpływ na stereofonię.
Jak wiadomo sam zakup "dobrych" głośników nie wystarczy, żeby nasz samochodowy zestaw audio dostarczał nam krystalicznego dźwięku. Brzmienie jest przede wszystkim wypadkową jakości i sposobu doboru przetworników, miejsca oraz sposobu ich zamontowania i na dodatek środowiska akustycznego w jakim przychodzi im pracować.
Sposób montażu głośników powinniśmy zaplanować przed ich zakupem. Jeśli chodzi o instalacje to do wyboru mamy fabrycznie zaprojektowane miejsca montażowe w aucie, modyfikację tych miejsc, a prawdziwi zapaleńcy mogą pokusić się nawet o własnoręczną adaptację wnętrza auta do montażu niestandardowych głośników lub zlecenie tego zadania zewnętrznej firmie, jeśli nie czujemy się na siłach.
 
Pierwsza sprawa to sprawdzenie, co dała nam fabryka. Chodzi tutaj o otwory na głośniki, których najczęstsze średnice do 13 lub 16 centymetrów. Oprócz ich szerokości powinniśmy także sprawdzić głębokość, gdyż może się okazać, że z tyłu membrany wystawać będzie dość pokaźny magnes, którego przecież tez trzeba gdzieś zmieścić. Dodatkowo powinniśmy się przyjrzeć tej przestrzeni, czy nie została zamontowana folia lub elementy tłumiące, gdyż ma to wpływ na odtwarzanie basu. Czasami okazuje się, że producent przewidział w naszym aucie trochę mniej miejsca na elementy car audio i do dyspozycji mamy otwory 10 lub nawet 8,7 centymetrowe. Jeżeli nie chcemy zbytnio ingerować w konstrukcję auta to będziemy musieli się z kompromisem w postaci niedostatków basu. Niekiedy możemy się spotkać z nietypowymi wejściami na głośniki o średnicy 12 centymetrów, jak w autach marki Mercedes.
 
Kolejną kwestią jest odpowiednie miejsce montażowe. W przypadku gdy głośnik będzie znajdować się dość wysoko i jego membrana będzie skierowana w kierunku uszu słuchaczy to najlepszym rozwiązaniem może okazać się zastosowanie głośników współosiowych lub szerokopasmowych. Gdy głośniki grają na wysokości brzucha lub w nogi to wyjściem z sytuacji mogą być zestawy separowane. Specjaliści z branży car audio przekonują raczej do stosowania tych ostatnich, gdyż często kupując taki zestaw nawet gorszej klasy może się okazać, że zapewni nam dużo lepsze brzmienie.
 
Przy montażu głośników nisko- lub średniotonowych nazywanych też wofferami lub midwooferami, należy zadbać o odpowiednią sztywność i szczelność miejsca montażu. W przypadku gdy seryjne uchwyty nie są odpowiednio przygotowane można poratować się pierścieniami usztywniającymi wykonanymi z metalu lub MDFu. Głośniki powinno się zawsze uszczelniać dokładając między płaszczyznę montażu, a głośnik chociażby cienituką gąbkę. Inna sprawa to wytłumienie drzwi. Przeważnie używa się do tego mat bitumicznych (koszt rzędu kilkunastu złotych), które przyklejamy wewnątrz płata pokrycia drzwi lub na same jej blachy. Matę powinno się kleić rozgrzaną przy użyciu suszarki. Gdy mamy problemy z doklejeniem trudno dostępnych miejsc, to wystarczy pociąć ją na mniejsze kawałki. Już jedna warstwa maty tłumiącej powinna dać zauważalny efekt. bardziej wymagający mogą użyć nawet kilku warstw. W przypadku gdy za zamontowanym głośnikiem znajduje się folia, warto zastanowić się nad jej przycięciem. Gdy zrobimy to w odpowiedni sposób powinien stworzyć się z niej okap, dzięki któremu dostająca się woda nie będzie kapać na głośnik.
 
Tweetery, czyli tzw. głośniki wysokotonowe, są bardzo wrażliwym elementem jeśli chodzi o miejsce montażu. Najczęściej miejscem ich instalacji jest deska rozdzielcza, przednie słupki, wewnętrzne obudowy lusterek lub górną część drzwi. Ciężko jest uznać, które miejsce jest dla nich najbardziej odpowiednie. Najlepszym sposobem jest eksperymentowanie tuż po ich zamontowaniu. Na potrzeby testu można je montować prowizorycznie aby ocenić różnice w emitowanym dźwięku w zależności od położenia. Należy trzymać się kilku zasad. Pierwsza mówi o tym, żeby nie kierować "tweeterów" wprost na głowy jadących oraz zbyt blisko uszu. W relacji pomiędzy głośnikiem a słuchaczem nie powinno być przeszkód. Obrazowym przykładem jest moment kiedy lewa ręka leży na kierownicy i tłumi dochodzące dźwięki. Najlepiej jest umieszczać je mniej więcej na wysokości uszu słuchającego. I tutaj jak wcześniej wspomniałem można posilić się przednimi słupkami. Wystarczy odrobina inwencji i gotowy efekt wizualny oraz dźwiękowy może pozytywnie zaskoczyć.
Podczas kompletowania systemu dźwiękowego dla naszych czterech kółek poza odpowiednim montażem głośników ważne jest także właściwe podłączenie wszystkich urządzeń i sprawdzenie poprawności, spójności i jakości naszej instalacyjnej infrastruktury (kabli, kostek, połączeń).
Pierwszym krokiem jaki powinniśmy odbyć podczas montażu systemu car audio, to zastanowienie się czy będziemy wykorzystywać fabryczną instalację w samochodzie, czy też zdecydujemy się na wprowadzenie uzupełnień do istniejącej, bądź też pociągnięcie całkowicie nowej. Specjaliści z branży odradzają stosowanie drugiej opcji, gdyż przy kombinowaniu "pół na pół", efekt może być bardzo mizerny. Dodatkowo swoje pięć groszy wtrącić może autoryzowany serwis, gdy stwierdzi, że doszło do ”nielegalnej” modyfikacji lub cięcia przewodów.
 
Podłączanie systemu car audio do gotowej instalacji jest banalnie proste. Po pierwsze należy sprawdzić czy całość została odpowiednio przygotowana, czy nie brakuje dociągniętych przewodów do głośników, czy wyprowadzona została kostka ISO oraz przewody do podłączenia anteny. Czasem może pojawić się problem w postaci odpowiedniej przejściówki, czyli tzw. separatora do zasilania wzmacniacza antenowego. Gdy stwierdzimy, że wszystko jest na miejscu, przypinamy głośniki do złączek, podłączamy wszystkie pozostałe przewody, następnie wkładamy radio do doku i całość jest gotowa. Jednak przed zakupem radia powinniśmy koniecznie obejrzeć miejsce jego montażu. Większość samochodów posiada standardowa kieszeń na radio o rozmiarze 1 DIN ale trafiają się kieszenie o wymiarach 2 DIN. Ostatnimi czasy producenci sprzętu coraz częściej stosują niestandardowe rozmiary, komplikując sprawę. Inaczej wygląda sprawa, gdy producent wyposaża swoje auto w fabryczny, zazwyczaj niezbyt wysokiej jakości, radioodtwarzacz. W takim przypadku pozostają dwa wyjścia: wymontować go i na jego miejsce zamontować zakupione przez nas radio. Wtedy jednak konieczny jest zakup zaślepki maskującej. Mniej inwazyjna opcja zakłada podłączenie do radia nowych głośników.
 
Trochę dłuższa przeprawa czeka nas w momencie, kiedy zamierzamy przygotować całą instalację od podstaw. Wtedy też czeka nas podłączenie: przewodów zasilających jednostką sterującą i wzmacniaczem (jeśli takowy mamy na wyposażeniu), przewodów głośnikowych, przewodów sygnału do wzmacniacza, przewodów antenowych wraz z ich zasilaniem, a także innych przewodów potrzebnych np. do uruchomienia zmieniarki CD.
 
Jeśli chodzi o przewody zasilające, które są kręgosłupem całej konstrukcji to najważniejsza jest ich odpowiednia grubość. Jest ona zależna od wielkości prądu płynącego przewodem oraz miejsca podłączenia do zasilania. Z reguły radioodbiorniki wymagają zasilania o natężeniu 5A, natomiast wzmacniacze potrzebują go w cztero- czy pięciokrotnie większej ilości. Dlatego też do przewodów radioodbiornika wystarczy użyć kabli o grubości 2,5-4mm2. Natomiast dobry wzmacniacz potrzebuje grubość od 4-10mm2. Zbyt cienkie przewody mogą spowodować spadki napięcia, straty mocy, a w efekcie utratę jakości dźwięku lub spontaniczne wyłączanie się wzmacniacza. Do podłączania głośników również starajmy się używać odpowiednio grubych kabli. Pozwoli to zachować niski współczynnik tłumienia układu wzmacniacz-głośnik. Praktycznie do typowych głośników o impedancji 4-ohmowej wystarczą przewody 2,5mm2.
 
Kładąc przewody zachowujemy takie same zasady, jakie obowiązują przy tworzeniu jakiejkolwiek instalacji elektrycznej. Przewody staramy się kłaść w taki sposób aby nie były narażone na jakiekolwiek uszkodzenia mechaniczne lub elektryczne. Łącząc kable używajmy specjalistycznych narzędzi oraz dołóżmy precyzji podczas lutowania. Zaciskanie kabli kombinerkami odpada, gdyż daje to bardzo kiepski kontakt i niską trwałość. Wszystkie połączenia starajmy się izolować. Najlepiej sprawdzają się w tej roli koszulki termokurczliwe oraz dobra taśma izolacyjna.
 
Zasilanie całego zestawu najlepiej jest podłączyć wprost do akumulatora. Gwarantuje to przede wszystkim najmniejsze spadki napięcia oraz pewny punkt masy. Nie powinno się wykorzystywać karoserii jako miejsca połączenia masy. Przy podłączaniu urządzeń należy zwrócić uwagę, żeby urządzenia nie stykały się z karoserią auta. Na przewodzie oznaczonym jako "plus" należy zamontować odpowiednio dobrany bezpiecznik, w celu uniknięcia pożaru instalacji.
 
Jak wiadomo, ciężko jest stworzyć instalację idealną. Czasami zakłócenia mogą pochodzić z układu zapłonowego silnika lub alternatora. W takim przypadku najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie filtra przeciwzakłóceniowego na przewodzie zasilającym jednostkę sterującą.
 
Zazwyczaj przy podłączaniu radia do fabrycznej instalacji działa ono tylko wtedy, gdy kluczyk w stacyjce jest przekręcony. Tą wadę można w prosty sposób poprawić. Wystarczy, że weźmiemy krótki kabelek, wypniemy kostki, bierzemy tą, która odpowiada za zasilanie i łączymy naszym kabelkiem czerwony (+) kabelek z zielonym kabelkiem (remote) . Od tego momentu nasze radio działa nawet wtedy gdy nie ma kluczyka w stacyjce.

Format MP3 w ciągu paru lat praktycznie zdominował kwestię przenośnej muzyki. Nawet jeśli nasze radio samochodowe nie jest kompatybilne z nowoczesnym formatem, a zakup nowego urządzenia z góry odpada choćby dlatego, że mógłby podwoić wartość samochodu, to jest kilka sposobów jak w tani sposób sobie z tym poradzić.

Na rynku jest już dostępnych bardzo wiele odtwarzaczy radiowych, czasami nawet w bardzo zaskakujących cenach, które pozwalają na odtwarzanie skompresowanych formatów MP3 i jego pochodnych. Czasami jednak właściciel samochodu nie ma możliwości (niestandardowe radio seryjne), bądź też nie chce ingerować w wygląd swojej deski rozdzielczej. Często taki użytkownik chciałby w czasie jazdy samochodem mieć przy sobie zestaw swoich ulubionych utworów, które trzyma w podręcznym odtwarzaczu mp3, discmanie, minidiscu bądź też robiącym ostatnio furorę iPodzie.
 
Jednym z pierwszych rozwiązań, które wprowadziły pojęcie mobilności w kwestii motoryzacyjnego car-audio, była tzw. kaseta-adaptor. Jest ona kompatybilna jedynie z odtwarzaczami, które obsługiwały kasety MC. W skład takiego zestawu umożliwiającego odtwarzanie plików MP3 wchodziła specjalnie przygotowana kaseta, w której zamiast zwiniętej szpuli taśmy zamontowano elektroniczny przetwornik, który będzie konwertować dostarczany sygnał na taki, który będzie mogła odczytać głowica w radiu samochodowym. Z obudowy urządzenia wyprowadzony został kabel zakończony wtyczką typu mini-jack, do której można podłączyć zewnętrzne źródło dźwięku. Cała filozofia działania tego urządzenia wymaga włożenia kasety do doku w radioodtwarzaczu, a następnie włączenie przenośnego odtwarzacza połączonego z kasetą. Minusem tej konstrukcji jest konieczność umieszczenia przenośnego odtwarzacza blisko radia samochodowego, najlepiej w przegródce/schowku pod nim. Jeżeli chodzi o jakość odtwarzania poprzez takie rozwiązanie, to jest ona całkiem znośna. Z reguły warto jednak zainwestować w droższe urządzenie.
 
Dla osób, które nie lubią wprowadzać na desce rozdzielczej bałaganu w postaci wystających lub plątających kabli idealnym rozwiązaniem wydaje się być urządzenie o tajemniczej nazwie "Transmiter FM". Na rynku dostępnych jest kilka wersji tego urządzenia, ale zasada działania wszystkich skupia się w jednym temacie, przesyłania dźwięku w postaci fal radiowych. Transmiter jest niczym innym jak po prostu nadajnikiem fal radiowych. Urządzenie posiada zaprogramowane częstotliwości działania lub umożliwia ich manualne dostosowanie. Aby odsłuchiwać muzykę wystarczy tylko włączyć tryb tunera FM w samochodowym odbiorniku i ustawić na wcześniej ustaloną częstotliwość. Jeżeli będzie ona wolna to nic nie stoi na przeszkodzie, aby cieszyć się naszym ulubionym zestawem najlepszych kawałków. Oczywiście należy pamiętać o włożeniu urządzenia do gniazdka zapalniczki, które jest źródłem jego zasilania. Pierwsze generacje transmiterów umożliwiały podłączenie zewnętrznego playera za pomocą złącza mini-jack, lecz obecnie na rynku dostępne są już moduły, które posiadają własną pamięć wewnętrzną do której można przegrać pliki lub pozwalają na stosowanie odczytywanie danych z zewnętrznych kart pamięci.
 
Czasem może się okazać, że nasze radio zostało wyposażone w dodatkowe wejście podpisane „line in” lub „aux”. W niektórych radioodtwarzaczach jest ono umieszczone nawet na przednim panelu. Wtedy sprawa jest prosta. Wystarczy, że w sklepie elektronicznym kupimy zwykły kabel audio z dwoma męskimi końcówkami mini-jack. Po podłączeniu zewnętrznego odtwarzacza wybieramy z menu radia samochodowego opcję pobierającą fonię z zewnętrznego wyjścia i wszystko powinno należycie grać. W przypadku, gdy wejście zostało umieszczone w tylnej części odbiornika, sprawa trochę się komplikuje. Trzeba będzie wyprowadzić kabel z wejściem na zewnątrz pod deską rozdzielczą.
Jeszcze parę lat temu nikt nie wyobrażał sobie, że postęp w dziedzinie techniki i drastyczne obniżenie kosztów produkcji monitorów ciekłokrystalicznych sprawi, że nastąpi istny boom na różne multimedialne urządzenia. Atutem takich rozwiązań jest to, że zajmują one mało miejsca oraz wymagają niewielkiej ilości energii, a więc są idealne do samochodu.
Wielu z nas chciałoby wyposażyć swój samochód w urządzenia, które chociaż w małej części oddawałyby klimat naszego domu. Często podczas długich podróży lub stojąc w kilku kilometrowych korkach na bardziej zatłoczonych odcinkach naszych miast chcielibyśmy choć przez chwilę obejrzeć np. nasze ulubione DVD z koncertem lub spojrzeć co też ciekawego dzieje się w telewizji. Myśląc mniej egocentrycznie możemy też zadbać o komfort podróżujących z nami pasażerów i zapewnić im ekstremalną dozę rozrywki, jak się okazuje za całkiem nieduże pieniądze. Parę lat temu zbudowanie systemu TV lub DVD mogło kosztować majątek. Dzisiaj ceny są już na tyle przystępne, że na takie luksusy może sobie pozwolić większa liczba osób.
 
Przechodząc do rzeczy chciałbym zaprezentować Państwu podstawowe zagadnienia, a także możliwości związane z budową takiego systemu. Na naszym rynku dostępna jest szeroka gama urządzeń, które można podzielić w mniej lub bardziej skomplikowane grupy, które różnią się walorami użytkowymi, i co chyba najważniejsze, ceną.
 
Najprostszym możliwym rozwiązaniem, które będzie wymagać najmniejszej inicjatywy z naszej strony w kwestii montażu jest zakup urządzenia zwanego potocznie kombajnem. Jest to zintegrowany amplituner i odtwarzacz DVD, w którym dodatkowo zamontowano jeszcze ciekłokrystaliczny wyświetlacz. Jednym z jego największych walorów jest przede wszystkim kompatybilność z rozmiarem 1-DIN. Co to oznacza w praktyce? Mówiąc prościej, takie urządzenie będziemy mogli bez żadnych problemów wpasować w standardową kieszeń na radioodtwarzacz, nie wymagającą dodatkowych przeróbek (o ile nasz samochód został w takową wyposażony). W skład takiego urządzenia poza wspomnianym odtwarzaczem DVD, sprzęt oferować będzie możliwość odsłuchiwania płyt audio oraz kompaktów z plikami w formacie MP3. Nierzadko w zestawie otrzymamy również zintegrowany wzmacniacz oraz tuner radiowy i telewizyjny. Całą filozofią podczas montażu takiego urządzenia jest wpięcie kostki ISO, złącz antenowych oraz umiejscowienie odtwarzacza w kieszeni na desce rozdzielczej.
 
Jednym z ograniczeń takich systemów, które wywołane są przede wszystkim wymogami natury prawnej i bezpieczeństwa, to blokada wyświetlania obrazu na telewizorze LCD w czasie jazdy. Dzięki temu wyświetlacz nie będzie odwracał uwagi kierowcy od obserwowania sytuacji na drodze. Ucierpią na tym jednak pasażerowie, którzy nie będą mogli korzystać z dobrodziejstw techniki w czasie jazdy. Jednak jak się okazuje w niektórych odtwarzaczach blokadę można ominąć, a nasze prawo nie posiada żadnych zapisów zabraniających kierowcy oglądania telewizora podczas jazdy. Jak informuje kom. Adrian Klejner
WRD KWP we Wrocławiu jedynym wymogiem precyzującym tą kwestię jest przepis ogólny zawarty w art. 3. ustawy prawo o ruchu drogowym, mówiący o tym, że „Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.”
 
 
Wyjściem z wcześniejszej sytuacji może być także zakup dodatkowego monitora LCD. I tutaj do wyboru mamy kilka opcji. Jedna z nich to telewizorek z uchwytami do montażu przy zagłówkach. Jednak żeby dwie osoby mogły cieszyć się obrazem dobrej jakości (wynika to ze specyfikacji monitorów LCD, które ograniczają jakość obrazu, gdy patrzy się na nie z boku) trzeba będzie zakupić dwa egzemplarze. Druga możliwość to wyświetlacz zintegrowany w osłonie przeciwsłonecznej nad przednią szybą. Jednak jej minusem jest to, że pasażerowie z tylnego rzędu foteli nie będą widzieć zbyt wiele. Optymalnym rozwiązaniem dla nich może być większy wyświetlacz mocowany do sufitu. Z reguły jest on montowany w dyskretnej obudowie pozwalającej na szybki montaż w podsufitce i dowolne obracanie. O ile droższe rozwiązania markowych firm pozwalają na bezprzewodową transmisję wideo i dźwięku, to już tańsze wyświetlacze będą z pewnością wymagały pociągnięcia dodatkowych kabli przekazujących wizję i fonię.
 
Multimedialne zestawy do samochodu oferują bardzo często możliwość zewnętrznych źródeł sygnału takich jak: konsole gier czy kamery cofania. Przed wyborem odpowiedniego dla nas urządzenia warto się upewnić jakie możliwości oferuje dany model i co w podobnej cenie oferuje konkurencja. Multimedia w samochodzie nie są tanią inwestycją, dlatego warto dobrze się zastanowić co chcemy uzyskać i na jak długo.






Copyright © 2003 by Certus, e-mail: biuro@certus.pl, Design by Advert